Wednesday, June 6, 2007

03/06/2007 Cliffs of Moher - Hags Head

Jedno z najładniejszych miejsc w jakich byliśmy. Widok rozwala! :) Naprawdę!!! A wiatr przewraca! Dla przedłużenia tych chwil przeczekaliśmy aż znikną turyści i rozbiliśmy namiot na szczycie klifów i póki co jest ok. Z małym wyjątkiem właściwie - obwąchują i oglądają nas ze zdziwieniem krowy! Byki potężne ...miałam na myśli! Byle do rana...
P.S. Obiad na stole z kamienia na plaży w Liscannor smakuje co najmniej trzy razy lepiej!

02/06/2007 Galway-Spiddal




Wyciągnęliśmy ze sobą Sławka, Madzie i Kabaja i spędziliśmy deszczowy wieczór w Spiddal pijąc piwko w pubach i na plaży. Spiddal leży w hrabstwie Galway czyli dokładnie ze wschodniego wybrzeża przedostaliśmy się na zachodnie. Pierwsza noc pod namiotem od prawie roku była dla nas wszystkich dosyć egzotyczna. Ja się wyspałam! Wstaliśmy następnego dnia o słonecznym poranku i pojechaliśmy do Galway City. Połaziliśmy trochę po rynku i deptaku, ale także po żulerskich zaułkach i nasi pierwsi podwożący ludzie wrócili do Dublina a my...

Friday, May 18, 2007

Dublin




Dublin! Dosłownie przed nami: stolica Irlandii, a za nami zielone irlandzkie górki. Postanowiliśmy tu przezimować i "wypełnić" portfele… Wpakowaliśmy się znajomym do mieszkania, znaleźliśmy pracę - a wolny czas spędzamy szukając irlandzkich wrażeń :) Niewątpliwie wielu z nich dostarczają nam tutejsze puby i fabryki Guinnessa i Jamesona! Jeszcze większej ilości – tutejsze okolice – ruiny, pastwiska, góry, lasy, plaże… Za parę dni kończymy pracę i zamierzamy objechać Irlandię dookoła. Co z tego wyjdzie damy znać!

Tylko Świat przewędrowany jest coś wart

... po skończeniu studiów powstało pytanie: "Co dalej?"
- "Praca?" - "Nie, raczej wolelibyśmy wakacje..."
I to jak najdłuższe!
Nic prostszego - JEDZIEMY W ŚWIAT!